Tai Chi Tradycyjne - Szkoła YIN-YANG
 

Artykuły, informacje - Zdrowie


Dieta jest u Chińczyków nierozerwalnie związana z filozofią. Filozofia określa w Chinach absolutnie wszystkie dziedziny życia.

Chińczycy wierzą, że to wszystko z czym spotykają się w swojej praktyce dnia codziennego jest jedynie szczegółowym rozwinięciem filozofii, która jest zasadą konstrukcji Uniwersum.
Skoro każdy problem jest tu natury filozoficznej, dlaczego więc dietetyka miałaby być zwolniona z tego prawa?

Dieta długowieczności związana jest z taoistyczną metodą Chang Ming, która powstała prawdopodobnie wcześniej aniżeli piąte milenium przed naszą erą. Przekazali ją do szerszego upowszechnienia Synowie Odbitego Światła, czyli sekta ludzi odznaczających się niespotykanym na terenie Chin wzrostem
i ubiorem. Chyba już na zawsze pozostanie sekretem skąd przybyli oni do Chin, jak i nie wyjaśniona zostanie część ich mądrości zagubiona w mrokach historii. Wiadomo tylko, że tam gdzie się pojawiali starali się przyciągać do siebie przedstawicieli najróżniejszych profesji. Wybierali najlepszych i uczyli ich najróżniejszych umiejętności, które przetrwały do dzisiaj. Dzięki kontynuowaniu przez następne pokolenia zapoczątkowanych przez nich nauk, dar przekazany przez Synów Odbitego Światła istnieje
do chwili obecnej i rzeczywiście jest wszechstronny. Spośród bowiem wielu nauk przekazali i te, które najbardziej odbiły się w całej cywilizacji chińskiej tj: sztukę przędzenia jedwabiu, wypalania porcelany, umiejętność produkcji prochu, czy też wytopu żelaza. Najważniejszą jednak z nauk, jakie przekazali była cała gama metod związanych z utrzymaniem zdrowiem.

Metodę odnoszącą się do sztuki zdrowia nazwali Osiem Splotów Brokatowych, która to nauka przetrwała do dziś. W skład owych Ośmiu Splotów wchodzą systemy: diagnozy, terapii, odżywiania, terapii ziołami, bioenergoterapii, akupunktury, akupresury, masażu oraz tzw. "Droga okluzji" czyli zamknięcia. Praktykowano je po to, aby osiągnąć dłuższe życie na ziemi i osiągnąć silniejszą więź z czymś co można by nazwać Duchem Natury. Taoiści dążyli do stania się bardziej świadomymi własnej natury. Przede wszystkim jednak chcieli stać się świadomi i o ile to możliwe zapanować nad energią, która znajdowała się w obrębie ciała ludzkiego. W rozważaniach teoretycznych taoizmu mówi się o trzech podstawowych źródłach energii życia ji, czyli o prawidłowym oddechu, poprawnym odżywianiu oraz o odbiorze naturalnej energii Uniwersum jaka dostępna jest każdemu żyjącemu organizmowi.

Stare powiedzenie chińskie głosi, że wiek podeszły jest czymś naturalnym i nieuniknionym lecz nie jest on usprawiedliwieniem starości. Wiek zaawansowany i starość Chińczycy traktują jako zupełnie odmienne zagadnienia. Choroby kojarzą ze starością, ale nigdy nie z podeszłym wiekiem. Wierzą bowiem, że wszelkie choroby są do uniknięcia, gdyż w przeważającej większości związane są ze złym doborem jedzenia i napoi. Z tego względu niektóre popularne w Europie choroby wieku podeszłego są czymś zupełnie nie znanym na terenie państwa chińskiego, czy też Wschodu w ogóle.
Taoistyczna koncepcja i terapia długowieczności zawsze odgrywała olbrzymią rolę w nawykach żywieniowych Chińczyków. Wychodząc z założeń filozofii stała się częścią codziennego życia przeciętnej rodziny chińskiej. Swoisty sposób myślenia kształtujący nawyki żywieniowe kształtuje się tu w sposób naturalny. Nie ma tak jak u nas rozdźwięku pomiędzy tym co się deklaruje jako zdrowe, a tym co się na co dzień jada.

Nawyki żywieniowe zyskuje człowiek w okresie dziecięcym (niektórzy twierdzą, że już w czasie życia płodowego), kiedy to ogólna witalność bierze górę nad naturalnymi czy też nabytymi słabościami. Stąd też młodzi ludzie mają tendencje bagatelizowania zdrowia i wpływu pokarmu na ogólną kondycję. Wiek dojrzały często jest już okresem zbyt późnym na naprawianie spustoszeń nie zauważanych wcześniej. Chińczycy twierdzą, że podstawy są najważniejsze, a je zdobywa się we wczesnym okresie życia. Nawet najwspanialszy dach runie, gdy ściany nośne objęte zostaną procesami degeneracji ze względu na użycie złego surowca.
 
 

Chińczycy nie traktują zdrowia człowieka jako czegoś szczególnego we wszechświecie. To u nas tzw. dbałość o zdrowie często potrafi przytłumić głos zdrowego rozsądku, co także jest czymś nienaturalnym. Idealny jest bowiem wobec mędrców chińskich każdy detal Uniwersum, gdyż każdy posiada coś na wzór samoregulatora reagującego na wielość i różnorodność zmian. Zdrowie człowieka nie jest zatem "jajkiem" mogącym "stłuc się" w każdej chwili, gdyż występuje i w cieple i w mrozie, rano i wieczorem, u człowieka pracy jak i u człowieka zabawy, na nizinach jak i w górach itp. Jak z tego wynika żaden inżynier nie potrafiłby wymyślić urządzenia tak wszechstronnego i w gruncie rzeczy uniwersalnego jak zdrowie organizmu ludzkiego. To właśnie człowiek posiada naturalną moc, którą trzeba chronić przed złymi wpływami kierującymi się zewnętrznymi wobec człowieka systemami wartości. Co więc trzeba robić gdy posiada się ten największy skarb na świecie jakim jest naturalna predyspozycja do bycia dobrze funkcjonującym ogniwem Uniwersum, a więc gdy ma się predyspozycje do bycia zdrowym? Chińczycy mówią: trzeba ochraniać ten skarb.

Każdy z nas jest więc właścicielem skarbu i może w pełni skorzystać z tego co dała mu Natura. Dlatego jedno z chińskich przysłów głosi, że wartość budyniu sprawdza się w jedzeniu, a nie w klasyfikowaniu go. Zasady dietetyki chińskiej nie powstały w gabinetach uczonych, lecz w czasie wielowiekowej praktyki i dlatego odbijają one prawa rządzące całym wszechświatem.
Same założenia są niezwykle wręcz naturalne i tak proste, że - można powiedzieć - obrażają nasze europejskie zacięcie intelektualne i pogoń za wyliczaniem mikroelementów
i witamin w pożywieniu. Trzeba przy tym pamiętać, że absolutnie żadna dziedzina działalności Chińczyków nie została lepiej sprawdzona w praktyce, jak właśnie odżywianie.


Chińskie zasady zdrowego odżywiania:
- jedz tylko wtedy, gdy jesteś głodny, a nie według zwyczaju
- jedz tylko naturalną żywność
- jedz więcej zbóż i warzyw
- przeżuwaj całość pożywienia naprawdę dokładnie
- w żadnym przypadku nie doprowadzaj do przejedzenia się
- ogranicz przyjmowanie napojów do minimum
- oddychaj głęboko kiedykolwiek masz na to okazję

Aby stosować te zasady, nie uwzględniające - można powiedzieć - zdobyczy nowoczesnej dietetyki,
nie potrzebna jest nam jakakolwiek wiedza, ale raczej wiara w przekaz 10000 lat tradycji chińskiej.
Ale czy stać nas na taką wiarę? Wszystkie powyższe twierdzenia są nam znane, ale ciągle domagamy się dowodów na ... właśnie na co? Czy oczywistość tych twierdzeń nie jest już swoistym dowodem?

Dieta długowieczności to przede wszystkim zrozumienie predyspozycji własnego organizmu, określenie jego relacji do najróżniejszych składników diety i bezwzględne stosowanie jej,
a nie np. korzystanie ze zdrowego jedzenia tylko w czasie choroby czy na wakacjach.

Chińska dieta długowieczności wyraźnie wskazuje na produkty yin i yang oraz na te, które są korzystne dla osób Yin czy Yang. Bez względu jednak na rodzaj charakterystyki osobniczej nie powinno się jadać:
- pożywienia rafinowanego czy też przerabianego. Znaczy to, że wszelkie przemysłowo przygotowane gotowe dania w puszkach, słoikach, folii czy inne wzbogacane substancjami dodatkowymi typu E,
na przykład konserwantami, emulgatorami, sztucznymi witaminami, zapachami, kolorowane itp. dyskredytują nawet najzdrowsze składniki;

- żadnych przetwarzanych zbóż, szczególnie białego chleba i przetworów z białej mąki;

- pożywienia wymagającego długotrwałego smażenia, gdyż proces ten prowadzi do zwęglenia pewnych substancji, a przez to do ich szkodliwości dla organizmu;

- kawy, alkoholu, czekolady jak i innych słodyczy, palić tytoniu;

- ostrych przypraw, soli skalnej, musztardy, pieprzu, octu. Źle dobrane przyprawy dezorganizują gospodarkę wodną organizmu;

- mięsa takiego jak wieprzowina, wołowina i baranina. Zdaniem Chińczyków jadanie mięsa utrudnia,
a często uniemożliwia rozwój duchowy
;

- łososia, makreli, mięsa rekina, tuńczyka czy wieloryba;

- cukru;

- lodów, sztucznych galaretek czy syntetycznego soku owocowego. Z produktów tego typu, nawet gdyby niosły one ze sobą coś dla ciała (mikroelementy czy witaminy) nie można dać materiału dla ducha. Gdyby było inaczej to produkcja syntetycznego pożywienia równałaby się z alchemią;

- ziemniaków, pomidorów, szpinaku i oberżyn. Chińczycy uważają, że ten typ pożywienia wymaga nadmiernego wysiłku ze strony organizmu w procesie trawienia i nie daje lekkości niezbędnej dla praktyk duchowych;

- koncentratów i ekstraktów mięsnych na zupę;

- mleka, sera, masła, jogurtu, gotowanych lub smażonych jaj;

- słoniny lub tłuszczy pochodzenia zwierzęcego;

- ptaków i ryb, które mają grubą tkankę tłuszczową.

Jeszcze jedno - Chińczycy twierdzą, że nie ma nic bardziej odrażającego niż widok i zapach zestarzałego pożywienie.


Polecane do spożywania są:
- potrawy przyrządzane z całych ziaren zbożowych;
- wszystkie lokalnie uprawiane warzywa w naturalnych dla nich sezonach, w szczególności warzywa korzenne, oprócz tych wymienionych w przeciwwskazaniach;
- soja, ser sojowy i kiełki soi;
- plankton i wodorosty morskie;
- lokalnie występujące owoce, którym dano szansę dojrzewania na drzewie. Reprezentują one pełną harmonię pomiędzy yin i yang
- orzechy surowe i nie solone. Są uznane przez tradycję chińską jako pokarm szczególnie korzystny, regenerujący. Są zalecane do codziennego spożywania, a nie tylko na święta;
- niskotłuszczowy naturalny jogurt;
- miód, który niesie ze sobą wartości lecznicze znane w Chinach od wieków, z którym należy jednak bardzo uważać, bowiem łatwo można go przedawkować;
- herbaty ziołowe;
- naturalne oleje roślinne;
- jajka w omletach lub błyskawicznie podsmażone, lepiej jednak poprzestać na spożywaniu żółtek;
- naturalną sól morską, sos sojowy;
- wszystkie suszone owoce;
- mleko naturalne takie jak ryżowe czy kokosowe;
- dzikie warzywa i zioła;
- soki zrobione z lokalnie występujących dojrzałych i świeżych owoców.

Nie bez znaczenia jest też tutaj fakt, że przeciętny Chińczyk jada dwa razy dziennie dając organizmowi czas na wypoczynek przed dużym obciążeniem, jakim jest przyswajanie pokarmu.

Z przedstawionego tutaj wykazu wynika, że przede wszystkim docenia się pożywienie, które charakterystyczne jest dla naturalnego otoczenia człowieka. Za zły nawyk i nie zrozumienie istoty życia uznaje się pogoń za wyszukanymi sprowadzanymi produktami lub owocami z innego obszaru klimatycznego. Ta zasada wynika z dążeniem do zachowania harmonii pomiędzy człowiekiem, a jego otoczeniem. Całościowe bowiem myślenie o świecie każe widzieć dany teren jako harmonijnie rozwijające się środowisko, w którym wszystko ze wszystkim współgra i w którym egzystuje człowiek. Na przykład: tam gdzie występuje duże nasłonecznienie, a więc przewaga klimatyczna pierwiastka yang, tam przyroda rodzi owoce i warzywa yin i to na dodatek tylko w określonych porach roku.
Korzystanie z pożywienia typu yin na szerokościach geograficznych, gdzie dominuje klimat również yin może doprowadzić do zachwiania równowagi yin-yang w organizmie. Nie sprzyja to utrzymaniu harmonii i może nawet zaszkodzić.
Ze swojego doświadczenia mogę dodać, że najlepszym lekarstwem na choroby tropikalne grożące turystom jest odżywianie się potrawami oryginalnymi, a nie przewiezionymi w puszkach ze swojego kraju. Trzeba mieć zaufanie do naturalnej mądrości organizmu człowieka, który zawsze pozostaje
w jakimś układzie z całym Uniwersum.

A więc, co to jest to "naturalne jedzenie"? Chińska dietetyka stoi na stanowisku, że pożywienie winno być uprawiane bez środków chemicznych i konsumowane bez przerabiania produktów wyjściowych. Już tylko skorzystanie z tej rady daje zaskakujące wyniki zdrowotne. Trzeba przy tym pamiętać, że rodzaj pożywienia wpływa i na nasze myślenie, a zmiany w tym zakresie nie występują natychmiast. Jeśli się chce skorzystać z poradnictwa Wschodu winno się wyzbyć myślenia
o świecie w kategoriach przyczyny i natychmiastowego skutku, a oprócz tego trzeba kształcić się w umiejętności odczuwania zmian we własnym organizmie, choćby przebiegały one na najsubtelniejszym poziomie.
Zbytnie przywiązywanie się do efektywności działań w tym zakresie zwykle daje słabe rezultaty.
Nasza niecierpliwość i dążenie do szybkich efektów sprawia, że coraz bardziej wikłamy się
w najróżniejsze teorie dotyczące na przykład odżywiania, zapominając niemal zupełnie o sprawach podstawowych. Nawet najzdrowszy produkt na nic się nie zda, jeśli nie zostanie należycie przeżuty. Chińska dieta długowieczności każe zawsze tak długo gryźć pożywienie, aż nie zamieni się ono
w płyn.
Nie tylko jest to zdrowsze, ale także pozwala na odczucie prawdziwego smaku każdej potrawy.
Dobrze gryźć i nigdy nie jeść zbyt wiele zdaje się być receptą na wydłużenie zdrowego żywota.

Chińczycy twierdzą, że każde ekstremalne działanie prowadzi do dysharmonii emocjonalnej. W tym rozumieniu - prawidłowe odżywianie jawi się jako jeden z elementów sposobu życia, bo czy można
na przykład zachowywać umiar jedynie w jedzeniu, jeśli nie zachowuje się umiaru w mówieniu, działaniu, gromadzeniu...

Bardzo trudno jest naszemu europejskiemu umysłowi zaakceptować ograniczenie przyjmowania napoi. Powinniśmy pić tylko wtedy, gdy odczuwamy pragnienie. Powinniśmy zweryfikować zasadność sięgania po napoje w przypadkach tego nie wymagających. Zanim sięgniemy po coś do picia, można wcześniej spróbować usunąć uczucie pragnienia bez pomocy środków zewnętrznych. Tak więc gdy mamy suche usta lub tył gardła, wystarczy mocno przycisnąć język do górnego podniebienia, a już
po kilku sekundach usta wypełniają się śliną, która skutecznie usuwa poczucie suchości.

Zachodnia dietetyka całą swoją uwagę poświęca odpowiedniemu doborowi składników, zapominając
o czynnikach, które towarzyszą procesowi przyswajania pokarmu. Wspomniałem już o dużej roli odpowiedniego przeżuwania pokarmu. Nie do przecenienia jest tu także rola jaką odgrywa w procesie przyswajania pokarmu odpowiednie głębokie oddychanie w czasie jedzenia. Właściwe oddychanie sprawia, że nawet niezbyt zdrowe z punktu widzenia europejskiej dietetyki produkty są przyswajane bez szkody dla organizmu. Natomiast najzdrowsze produkty mogą zaszkodzić, jeśli zjadane są przy zaburzonym procesie oddychania.
Faktem jest, że przeciętny Europejczyk wykorzystuje co najwyżej dwie trzecie swoich możliwości oddechowych. Zbyt płytkie oddychanie samo z siebie wywołuje pewne niedomagania organizmu, połączone zaś z niedokładnym żuciem może stać się przyczyną poważnych niedomagań.
Przy zasiadaniu do stołu pamiętajmy o wyrównaniu oddechu i miarowym głębokim oddychaniu przy jedzeniu. Dlatego też powinniśmy - tak jak to miało miejsce niegdyś i to nie tylko w kulturach Wschodu - bardziej celebrować czas jedzenia - czas zdobywania energii potrzebnej do życia. Nie jest obojętne z kim jadamy, gdzie jadamy, a także i co jadamy.

Aż dziw bierze, że coraz mniej czasu mamy na posiłki. Gdy nie mamy pieniędzy - oszczędzamy na jedzeniu, gdy nie mamy czasu - skracamy posiłki. Z jednej strony walczymy o zdrowe jedzenie, z drugiej zaś zapominamy o zdrowej konsumpcji.

Chińska dieta długowieczności nie byłaby chińska, gdyby nie ujmowała zdrowia człowieka w sposób całościowy. Wyśmienitym barometrem zdrowia jest dla tej diety czas potrzebny na sen. Chińczycy wierzą, że prawdziwie zdrowemu organizmowi potrzeba jedynie cztery do sześciu godzin snu. Zdrowy sen to zasypianie w ciągu 30 sekund, a budzenie się o dowolnej porze bez użycia budzika. Wszelkiego rodzaju koszmary, czy też wydawanie dźwięków przez nos lub usta w czasie snu świadczą
o zaburzeniach równowagi organizmu. Również i w jakości snu odbija się dieta jaką człowiek przyjmuje.

Dieta długowieczności, tak jak i wszystkie naturalne terapie, ma na celu przywrócenie naturalnych możliwości organizmu. Za najważniejszą z nich uznaje się niezniszczalną możliwość obrony organizmu przed tym wszystkim, co prowadzi do unicestwienia życia.
Już po około dziesięciu dniach przestrzegania powyższych wskazań diety długowieczności pojawiają się zmiany w nastroju i samopoczuciu. Niemniej jednak pomiędzy 10 a 30 dniem mogą pojawiać się pewne symptomy, które mogą niepokoić. Wówczas najlepiej jest po prostu zaufać metodzie i naturze.
To co niepokoi może być jedynie złym odczytaniem sygnałów płynących z rozregulowanego organizmu. Większość naszych niedomagań pozostaje ukryta. Gdy organizm oczyszcza się i zaczyna dochodzić do normalnego funkcjonowania "dobiera się" do starych ukrytych dolegliwości, uświadamiając je często zaskoczonemu człowiekowi. Dla Chińczyków jest to niejako pierwszy symptom zmian wiodących ku zdrowiu. Tak więc różnego rodzaju objawy, które mogą się pojawiać przy wdrażaniu diety długowieczności są czymś normalnym informującym nas, że ciało wykonuje dynamiczną i ciężką pracę samoleczenia.

Gdyby pokusić się o podsumowanie chińskiej diety długowieczności, można by powiedzieć, że mędrcy chińscy zalecają naturalność i umiarkowanie absolutnie we wszystkim, z odżywianiem się na pierwszym planie. Z tym, że trzeba zarazem być naturalnym w umiarkowaniu jak i umiarkowanym w przyjmowaniu naturalnego pożywienia. Każda trucizna bowiem może być lekiem, a każdy nawet najzdrowszy produkt może okazać się trucizną, jeśli stosowany jest niewłaściwie lub w nadmiarze.


Ziarna zbóż
Nie przerabiane przemysłowo ziarno można jeść w różnej formie. Brązowy ryż, pęczak, proso, owies, żyto, pszenica, kukurydza - można je spożywać na surowo, gotowane, pieczone. Zawsze należy pamiętać o dokładnym przeżuciu każdego kęsa.
Brązowy ryż wzmacnia system nerwowy, pęczak zapobiega wielu alergiom, gryka bogata jest
w witaminę E, przez co zasila mięśnie, kukurydza wzbogaca krew, żyto wzmacnia, a pszenica dobrze działa na mózg i na wątrobę. Uważa się, że z ziaren powinniśmy zyskiwać jedną czwartą energii
i budulca potrzebnego w organizmie.
Każde ziarno zamienić można na mleko, chociaż mleko ryżowe jest najbardziej cenione przez Chińczyków. Aby sporządzić mleko ryżowe gotujemy ryż w dużej ilości wody przez dwie godziny,
a następnie papkę wycisnąć przez jakiś materiał. Mleczko ryżowe następnie gotować przez 15 minut.
W podobny sposób można przygotować inne ziarna.
Ze wszelkich zbóż można robić kremy. Aby przyrządzić krem należy wziąć łyżkę stołową oleju roślinnego, dobrze go rozgrzać, dodać do niego filiżankę mąki, na przykład: owsianej i mieszać tak długo, aż mąka zabarwi się na kolor jasno brązowy, po czym dać produktowi ostygnąć. Następnie włożyć do garnka, zalać czterema filiżankami wody i gotować przez kwadrans. Można dodać naturalnych przypraw.

Warzywa
Za warzywa Chińczycy uważają także te dziko rosnące, które my określamy mianem ziół. Zasada jest taka, aby brać zawsze jak najbardziej świeże, nie skażone chemią rolną produkty i w miarę możliwości spożywać je na surowo. Od lat za najbardziej wartościowe warzywo uznaje się w Chinach soję, którą przyrządza się na najrozmaitsze sposoby. Za niewskazane uznaje się w Chinach ziemniaki, pomidory, oberżyny, szpinak i rabarbar ze względu na obecność w nich pewnych substancji, które szkodzą układowi nerwowemu.

Mięso
Według diety długowieczności spożywanie mięsa niesie ze sobą więcej czynników niekorzystnych dla organizmu, aniżeli korzystnych. Trawienie mięsa powoduje powstawanie dużych ilości toksyn, z którymi organizm często nie może sobie na bieżąco poradzić, przez co zalegają one w przewodzie pokarmowym stając się czynnikiem chorobotwórczym. Chińska dieta nie odrzuca całkowicie mięsa lecz zaleca jak najostrożniejsze używanie go jeżeli zależy nam na zdrowiu. Na gruncie duchowości starożytna myśl stwierdza, że pożywienie odebrane innemu, choćby niższemu organizmowi nie jest wskazane dla człowieka. Dotyczy to także mleka i jego przetworów.

Mleko
Chińczycy mówią, że jeżeli chcemy aby nasze dzieci wzrastały, wyglądały i zachowywały się jak zwierzęta to możemy już od narodzin karmić je krowim, albo kozim mlekiem. Ten rodzaj pożywienia tak rozpowszechniony w Europie jest więc prawie nie znany w Chinach. Matki zwykle karmią piersią nawet do piątego roku życia, co zapewnia dziecku na starcie otwartość umysłu, bardziej plastyczne ciało no
i przede wszystkim spokój i siłę ducha. Chińczycy wierzą, że krowie mleko stworzone jest przez Naturę dla cieląt, kozie dla koźląt i masowe używanie go przez ludzi nie jest czymś naturalnym. Twierdzą także, że picie mleka w życiu dorosłym przez dłuższy okres czasu utrudnia rozwój duchowy. Dieta długowieczności nie akceptuje mleka także i dlatego, że zbyt długa droga wiedzie od zwierzęcia
do ewentualnego konsumenta. Istotą zaś tego pożywienia jest przyjęcie go od matki.

Sól
Sól kamienna więcej szkodzi niż pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu. Przede wszystkim zatrzymuje w ciele zbyt dużo wody, co może prowadzić do kłopotów z sercem, wysokiego ciśnienia, powstawania wrzodów, ogólnego wyczerpania i agresywności. Jedynie sól morska bogata w różne minerały zdaje się być korzystna dla zdrowia, ale należy ją stosować z dużym umiarem. Efekt posolenia można uzyskać stosując sos sojowy lub sól sezamową.


Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z ilości chemicznych substancji jaką wchłaniają ich organizmy. To zaś jest przyczyną chorób nie tylko ludzi źle się odżywiających, lecz również i ich potomków, którzy
w sposób zwyczajowy jak i mentalny korzystają z przyzwyczajeń swoich rodziców.

Życie bowiem znaczy tyle co ustawiczne realizowanie swojej natury, która jest jaka jest. Ufając prawom natury należy robić wszystko, aby nie sprzeciwiać się naturalnemu biegowi rzeczy i zdarzeń czyli żyć długo i w zdrowiu, bo takie jest Tao człowieka. Człowiek chory nie jest człowiekiem Natury i powinno traktować się go jako coś niezwykłego. Stare powiedzenie chińskie głosi, że wiek podeszły jest czymś naturalnym i nieuniknionym, lecz przy życiu w Tao nie jest on usprawiedliwieniem dla starości.
Nie możliwe jest też osiągnięcie zdrowia bez tego, co nazywamy zdrowiem duchowym.
 

Jacek Kryg
http://www.wegetarianski.pl