Tai Chi Tradycyjne - Szkoła YIN-YANG
 

Artykuły, informacje - Tai Chi i Chi Kung


Artykuły, informacje - Tai Chi i Chi Kung
TAI CHI:
- Ruch to zdrowie - rozpocznij przygodę z Tai Chi i Chi Kung
- Anatomia - podstawy niezbędne w praktyce Snake Style

-
Pięć zasad umiejętnej praktyki

- Dziesięć zasad praktyki Tai Chi
- Czterech Wrogów Wojownika (Carlos Castaneda)
-
Tai Chi Chuan Snake Style

- Linia przekazu Yang Snake Style

-
Sekretny przekaz Tai Chi Chuan rodziny Yang

-
Tiger Style kontra Snake Style

- Trening "JING"
-
Iron in Cotton (Żelazo owinięte w Bawełnę)

- Oddech w praktyce Tai Chi Snake Style

-
Tai Chi pomaga walczyć z cukrzycą

-
Tai Chi podnosi odporność

- Tai Chi - prywatnie :)
- Dokumenty dla zaawansowanych

CHI KUNG:
- Chi Kung - cel praktyki
-
Oddychanie w Chi Kung

- Praca z energią Chi
- Umysł według Chińczyków

- Pole Życia

 Pole życia

Społeczeństwa azjatyckie wierzą, że proces życiowy człowieka zasilany jest wirową spiralą energii, która pulsuje w ciele wzdłuż linii wyznaczonych przez witalne centra. Energia życiowa, która koordynuje całość procesów przebiegających w żywym organizmie, dając w wyniku określoną funkcjonalną całość, nazwana została przez Hindusów praną. Jest ona z pewnością wspomagana przez energetyczne procesy życiowe, lecz ciało jest także w stanie pobierać ją z otoczenia.

Podobne podejście do istoty procesów życiowych prezentują Chińczycy. Od czasów dynastii Han (206 p.n.e. – 220 n.e.) Qigong uważany jest w Chinach za jedną z dziedzin medycyny. Qigong oznacza pracę lub ćwiczenia z Qi, przy czym Qi to energia życiowa, w którą wyposażony jest cały wszechświat. Qi jest praktycznie odpowiednikiem hinduistycznej prany i greckiej pneumy. Pojęcia te oznaczają energię, będącą czynnikiem podtrzymującym życie. Czym jest ta energia i skąd się bierze?

Wydaje się, że dowodów na istnienie wszechobecnej prany (Qi) dostarczył angielski fizyk dr Dennis R. Milner (Birmingham University), który skonstruował urządzenie do produkcji zdjęć wykonywanych
w ciemności. Wykonywał je wysyłając impuls prądu stałego w kierunku fotografowanego przedmiotu, umieszczonego w ciemności między dwoma szklanymi płytkami. Do zdjęć używał kliszy bardziej wyczulonej na wyładowania elektryczne niż na fale świetlne. Udoskonalając swoje urządzenie Milner zorientował się, że zdjęcia uzyskiwał nawet wówczas, gdy ciemnia była pusta. Jeśli przed aparatem nie było nic oprócz czystego, suchego powietrza, otrzymywał zdjęcia kulistych, pulsujących ognisk, otoczonych delikatną siecią jarzących się nici. Wyniki te spotkały się z ostrą krytyką świata nauki. Sugerowano, że są one rezultatem zjawiska zwanego wstęgowym wyładowaniem koronowym, bowiem podobne obrazy uzyskuje się w wyniku jonizacji powietrza podczas przepływu przez nie prądu. Jednakże te same charakterystyczne obrazy powstawały również w komorze próżniowej, pozbawionej powietrza.

Zdjęcia Milnera oglądane w powiększeniu przedstawiają dwie podstawowe, charakterystyczne struktury. Jedna z nich ma kształt promienisty. Linie sił koncentrują się w małych, jarzących ośrodkach i promieniują regularnie w taki sposób, aby swymi czułkowatymi ramionami dosięgnąć pobliskich struktur. Druga ma postać skupisk i pojedynczych kolistych sfer, przypominających pola kwiatów o okrągłych płatkach dotykających się wzajemnie. Zdaniem dr. Lyalla Watsona – znanego botanika, zoologa, biologa, antropologa i etologa – z tych prostych, podstawowych kształtów utworzyć można nieomal wszystkie istniejące w przyrodzie formy. Być może Milner zdołał zatem po raz pierwszy sfotografować przejawy aktywności pola odpowiedzialnego za powstanie wszystkich biologicznych form życia oraz ich funkcje na najbardziej podstawowym poziomie.
 

 

Mistycy od dawna twierdzili, że w przyrodzie nieustannie działają niewidzialne siły, które są niejako twórcami żywych organizmów, regenerując również ich ciała. W organizmach żywych nośnik tej niewidzialnej energii ma przepływać wzdłuż linii sił wyznaczonych przez witalne centra energetyczne zwane czakrami. Ludzie szczególnie wyczuleni (ekstrasensi) twierdzą, że centra te przypominają świetliste koła wirujące naprzemiennie w przeciwnych sobie kierunkach, pobierając energię i oddając ją, co daje
w rezultacie efekt pulsacji. Ten dwukierunkowy ruch prany pozwalałby zatem zarówno pobierać ją jak
i przekazywać poprzez aktywne centra.

Według różnych, zaskakująco zgodnych relacji, główne centra leżą wzdłuż osi ciała, położone bezpośrednio na jego powierzchni. Najniższe z nich znajduje się u podstawy kręgosłupa, drugie poniżej pępka, kolejne
w pobliżu splotu słonecznego, czwarte na wysokości serca, następne na wysokości gardła, szóste na czole między oczami, a najwyższe z nich znajduje się na czubku głowy. Warto podkreślić, że szóste centrum znajduje się dokładnie na wysokości szyszynki, gruczołu o istotnym znaczeniu dla prawidłowego działania organizmu. Warto jednak zauważyć, że położenie pozostałych centrów także odpowiada pozycjom gruczołów dokrewnych, które produkują ważne dla organizmu hormony. Jądra i jajniki leżą u podstawy kręgosłupa i poniżej pępka, nadnercza powyżej nerek, grasica w pobliżu serca, a tarczyca u podstawy szyi. Wszystkie te gruczoły kontrolują i regulują procesy chemiczne zachodzące w ludzkim ciele.

Medycyna wschodnia od wieków posługuje się wiedzą leczniczą wykorzystującą znajomość obiegu prany, który łączy ze sobą owe centra energetyczne. Także akupunktura zakłada nie tylko istnienie głównych kanałów energetycznych, ale i wielu punktów na ciele, między którymi przepływa nośnik energii. W ciągu pięciu tysięcy lat istnienia tej metody leczenia najróżniejszych schorzeń wyznaczono pracowicie ponad siedemset miejsc na ludzkim ciele, przez które energia ta przepływa na tyle blisko powierzchni skóry,
że można poddać ją zewnętrznemu oddziaływaniu.

Dr Yoshio Nagahama z Uniwersytetu w Chiba (Japonia) prowadził badania z pacjentem, który w wyniku porażenia piorunem odznaczał się wyjątkową wrażliwością. Był to prosty, mieszkający w górach wieśniak, nie posiadający żadnego formalnego wykształcenia i nie mający pojęcia o akupunkturze. Kiedy jednak nakłuto go w jednym z podstawowych punktów akupunktury, był on w stanie pokazać palcem linię na swym ciele, wzdłuż której rozchodził się impuls tego ukłucia. Przy każdym nakłuciu linie te odpowiadały tradycyjnym liniom przepływu energii życiowej, wykorzystywanym przez akupunkturę.

Z kolei dr Hiroshi Motoyama (Instytut Psychologii Religijnej w Tokio, Japonia) prowadził badania z grupą stu praktykujących joginów. Byli oni w stanie powodować wahania w ciśnieniu krwi nie mające nic wspólnego
z normalnym rytmem pulsu. Jogini celowo stymulowali w trakcie eksperymentów kolejne czakry, a zmiany rozchodziły się wzdłuż linii charakteryzujących układ punktów akupunkturowych, przecinając niekiedy
aż cztery punkty tego systemu. Okazało się przy tym, że wszystkie linie łączące węzły energetyczne systemu krążenia prany, wykorzystywanego przez joginów, biegły poprzez punkty wyznaczone przez uzdrawiaczy stosujących akupunkturę.

Elektrofotografia w polu wysokiej częstotliwości (fotografia kirlianowska) ujawniła bez cienia wątpliwości realne istnienie nieznanego wcześniej nauce czynnika, charakterystycznego dla wszystkich żywych organizmów. Jest to struktura o silnym ładunku energetycznym, która wykorzystuje swój własny układ krążenia, niezależny od układu nerwowego i krwionośnego. Powoduje ona wytworzenie wokół żywego organizmu swoistego pola biologicznego, warunkującego prawidłowy przebieg wszystkich procesów życiowych, a jakiekolwiek zakłócenie w obrębie tego pola powoduje zmiany chorobowe w żywym organizmie. Fotografia kirlianowska pozwoliła zidentyfikować punkty szczególnie istotne w tym energetycznym układzie krążenia, wykazując zarazem, że są to znane od tysięcy lat chińskim lekarzom miejsca na ciele, zwane punktami akupunkturowymi. Zmiana przepływu czynnika energetycznego w tych punktach pozwala stymulować proces leczenia stanów chorobowych. Na fakt ten zwrócił uwagę w 1953 roku dr Kuźmicz Gajkin, leningradzki chirurg, gdy porównał miejsca na elektrofotografiach, w których natężenie aury jest największe, z rozmieszczeniem punktów akupunkturowych. Wykorzystując to odkrycie Michaił Gajkin wraz z Władysławem Michalewskim, leningradzkim inżynierem, skonstruowali elektroniczne urządzenie, za pomocą którego można było określić położenie punktów akupunkturowych z dokładnością
do jednej dziesiątej milimetra.

Obecność na skórze aktywnych punktów akupunkturowych wykrywać można także innymi metodami. Koreańczyk, prof. dr Kim Bong Han, zaprojektował urządzenie do pomiaru małych różnic w oporności skóry. Miejsca, w których występowały ostre zmiany oporności również okazały się punktami akupunkturowymi.
Z kolei w leningradzkim Instytucie Elektronicznym udoskonalono aparat, zwany tobiskopem, który rejestrował pojawiające się na skórze podobne do plazmy płomienie. Lokalizował on punkty akupunktury
z dokładnością większą niż jedna dziesiąta milimetra.
Odkrycia te potwierdzają istnienie klasycznych linii akupunkturowych oraz umożliwiają w prosty sposób umiejscowienie tych trudnych
do uchwycenia miejsc bez konieczności poddania się długiemu
i żmudnemu szkoleniu, typowemu dla tej tradycyjnej techniki.

W Moskwie, w 1976 roku powstał Instytut Naukowo-Badawczy Refleksoterapii, który ukierunkował swą działalność na opanowanie teorii i praktyki akupunktury. Zadziwiające efekty tej terapii udało się powiązać także z fizjologią człowieka. Zasady działania akupunktury opierają się na korekcie przepływu w żywym organizmie nośnika energii, który zapewnia sprawne funkcjonowanie organizmu jako całości oraz zapewnia właściwe działanie wszystkich jego części składowych. Ten hipotetyczny niegdyś układ krążenia, dziś należy uznać już za bezsporny fakt. Rozkład tej energii charakteryzuje biegunowość, co sprawia,
że wywiera ona różny wpływ na wszystkie procesy życiowe. Ładunki jednego znaku pobudzają pracę narządów i układów organizmu, przeciwnego zaś – hamują tę pracę. Teoretycy akupunktury zakładają,
że zdrowie organizmu i jego normalne funkcjonowanie warunkuje równowaga w nim elementów o energii wykazującej przeciwną biegunowość. Na tej przesłance opiera się też klasyfikacja chorób, które są wynikiem albo nadmiernego pobudzenia funkcji fizjologicznych (tzw. zespół nadmiaru) albo ich tłumienia (tzw. zespół niedoboru). Jest wysoce interesujące, że założenia tej starej szkoły uzdrawiania są całkowicie zbieżne z ustaleniami współczesnej fizjologii wyższych czynności układu nerwowego wraz z jego podstawowymi funkcjami pobudzania i hamowania.

Do organizmu człowieka wpływają przez skórę ze świata zewnętrznego zarówno dodatnie, jak i ujemne ładunki energetyczne, obsługujące procesy życiowe. Punkty akupunkturowe, to punkty biologicznie czynne, przez które do organizmu wpływa wychwycona przez skórę energia (organizm pod wpływem odbieranych bodźców zmienia swój stan energetyczny), przy czym skóra stanowi złożony układ dynamiczny, sterujący ilością tej pobranej z zewnątrz energii. Obecnie uważa się, że istnieje 14 podstawowych kanałów ruchu energii na powierzchni skóry. Każdy z nich zapewnia obsługę energetyczną określonego narządu lub układu. Kanały te rozgałęziają się na szereg drobniejszych kanalików, pokrywających całą powierzchnię skóry. Narządy takie, jak serce, wątroba, śledziona, płuca, nerki, osierdzie, jelito cienkie, pęcherzyk żółciowy, żołądek, jelito grube, pęcherz moczowy oraz tzw. układ trzech ośrodków, stanowią węzły tego złożonego układu energetycznego. Każdy z tych węzłów wywiera bezpośredni wpływ na funkcjonowanie określonych narządów, przy czym układ trzech ośrodków to specjalny system energetyczny, który zarządza zharmonizowanym podziałem energii między narządy klatki piersiowej, jamy brzusznej i układ moczowy. Ten integralny system regulujący funkcjonuje równolegle z układami energetycznymi poszczególnych narządów. Prócz tego systemu integrującego istnieją jeszcze dwa inne układy regulacji energetycznej. Jeden z nich łączy funkcjonowanie mózgu i rdzenia kręgowego z pracą narządów wewnętrznych, drugi zaś wiąże ze sobą procesy energetyczne układu moczowo-płciowego
z krążeniem energii w narządzie wzroku. Wszystkie te węzły energetyczne organizmu łączą się na powierzchni skóry z głównymi kanałami przepływu energii. Charakterystyczne, że krańcowe części wielu szlaków przepływu energii przebiegają przez powierzchnię skóry kończyn. Może to tłumaczyć znaczącą rolę dłoni i stóp w bioenergoterapii.

Inną cechą charakterystyczną układu krążenia energii w organizmie jest fakt, że okresy obiegu bezpośrednio wiążą się z czasem obrotu naszej planety wokół osi. Cały cykl bioenergetyczny organizmu zamyka się w 24 godzinach. Fakt ten potwierdza nierozerwalny związek każdego żywego organizmu
z macierzystą planetą. Znakomity rosyjski biofizyk i twórca heliobiologii prof. dr Aleksander Czyżewski (członek Międzynarodowego Towarzystwa Biokosmicznego) wysunął ponadto i udowodnił hipotezę bezpośredniego wpływu energii kosmicznej na energetykę żywego organizmu. Każdy żywy organizm okazuje się zatem elementem układu kosmicznego, pobierającym energię do życia i działania nie tylko
z rodzimej planety, lecz wprost z kosmosu.

Badania pól elektrycznych wokół żywych organizmów, prowadzone
w Laboratorium Biocybernetyki przy Instytucie Fizjologii Uniwersytetu
w Petersburgu pod kierunkiem prof. dr. Pawła Gulajewa, wykazały bezspornie, że żywe organizmy otacza rodzaj elektrycznej aury. Okazało się przy tym, że zarówno promieniowanie własne organizmu, jak i odpowiadające temu promieniowaniu zjawiska energetyczne na powierzchni skóry mają charakter dynamiczny. Stwierdzono również, że elektrodynamika skóry wykazuje niezwykle interesującą właściwość, która jest niezbędna dla skuteczności bioenergoterapii. Skóra stanowi bowiem w zasadzie ekran izolujący człowieka od oddziaływań bioenergetycznych i bioinformacyjnych ze strony innych ludzi. W tej sytuacji skuteczność bioenergoterapii (zależna od przekazu korygującej bioinformacji) powinna wiązać się z obniżeniem ekranizującej funkcji skóry biorcy. Wyniki badań jak najbardziej to potwierdziły. Stwierdzono, że np. różnym stanom zapalnym w organizmie towarzyszył zawsze nagły spadek oporności w określonych punktach pokrywy skórnej. Liczne prace doświadczalne i kliniczne wykazały, że dynamika oporu skóry w punktach czynnych biologicznie związana jest ściśle ze stanem, w jakim znajdują się odpowiadające tym rejonom narządy.

Aktualnie uważa się, że pole życia związane jest z obszarem oddziaływania bioplazmy, tzn. dynamicznego układu cząstek obdarzonych ładunkiem elektrycznym, który uwarunkowany jest między innymi reakcjami chemicznymi składającymi się na metabolizm żywych organizmów. Ciało biologiczne-bioplazma to układ wzajemnie sprzężony. Skomplikowana sieć połączeń energetycznych pola bioplazmatycznego tworzy precyzyjnie zorganizowany układ krążenia, który zachowuje się i funkcjonuje jako nierozłączna całość. Samą bioplazmę fizyka kwantowa identyfikuje jako niskotemperaturową plazmę fizyczną o dynamicznej
i bogatej strukturze, generującą własne pole elektromagnetyczne. Promieniowanie bioplazmy w paśmie 0,1-30 Hz rejestruje się jeszcze w odległości kilku metrów od organizmu biologicznego.

Rosjanie wysunęli przypuszczenie, że bioplazma jest reprezentowana przez plazmę ekscytonową, zlokalizowaną w błonach komórkowych oraz plazmę elektronowo-protonową w jądrze i cytoplazmie. Badania prowadzone w Związku Radzieckim wykazały, że żywy organizm jest w stanie wytworzyć niskotemperaturową plazmę, równocześnie emitując elektrony w temperaturach charakterystycznych dla żywej materii. Biopole jest polem zmiennym, wrażliwym na wpływ fal elektromagnetycznych, akustycznych i grawitacyjnych.

Zgodnie z ustaleniami prof. dr Wiktora M. Iniuszina (Uniwersytet im. Kirowa w Ałma-Acie, Kazachstan) bioplazma wytwarza środowisko mogące w sposób trwały przechowywać fotony promieniowania absorbowanego przez organizm z zewnątrz lub pochodzące z wnętrza samego organizmu. Stanowią one tzw. ultrasłabe promieniowanie komórkowe. Jego zdaniem, to właśnie
w ten sposób przechowywane zasoby energetyczne są źródłem biopola o złożonej holograficznej strukturze i wysokim stopniu stabilności. Podkreśla on, że różne formy energii ulegają w bioplazmie transformacji
w energię elektromagnetyczną, co daje podstawy do wnioskowania, że bioplazma może spełniać także rolę nośnika informacji. Wniosek ten jest w pełni zgodny z ustaleniami niemieckiego biofizyka dr. Fritza Alberta Poppa, który uznał, że choroba jest rezultatem zaburzonej komunikacji informacji biologicznej, a zatem zakłócenie fizjologii powinno się zlikwidować dostarczając odpowiednią informację. Spostrzeżenie to może stać się podstawą nieinwazyjnego sposobu leczenia, a więc może spowodować w przyszłości rewolucję w medycynie. Rola promieniowania komórkowego z pewnością jest nie do przecenienia w samym procesie życiowym. Jego cechą szczególną jest uniwersalna przekształcalność i przenikliwość. Może ono ulegać transformacji we wszelkie rodzaje pól i energii, a także może przenikać przez różnego rodzaju ekrany. Pole to można zaobserwować we wszelkich procesach fizjologicznych żywego organizmu na różnych poziomach organizacji żywej materii. Zatem można przypuszczać, że jest to rodzaj pola pierwotnego, wykorzystywanego przez materię ożywioną już w jej najprostszych formach.


W Polsce badania biopola prowadzili prof. dr hab. Włodzimierz Sedlak (1911-1993) z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i dr Jan Szymański. Według Sedlaka dynamiczna bioplazma to elektroniczny wzorzec metabolizmu żywego organizmu. Jest ona wynikiem reakcji biochemicznych i procesów elektrycznych przebiegających w środowisku białkowych półprzewodników organizmu, skutkiem czego cały organizm otoczony jest bioplazmatycznym polem energetycznym, które rozciąga się nawet poza konturami ciała biologicznego. Zdaniem Sedlaka bioplazmę tworzą naładowane elektrycznie cząstki (jony, elektrony) oraz promieniowanie elektromagnetyczne. Pole bioplazmatyczne nie ma określonych konturów i „rozmywa się” w otaczającej je przestrzeni. Największa gęstość bioplazmy zawiera się w granicach ciała biologicznego, a następnie maleje ona wraz z odległością do zera. Prof. Sedlak był również zdania, że działanie świadomości ściśle powiązane jest z tym polem biologicznym, ponieważ sama świadomość wykazuje cechy energetyczne. Twierdził, że żywy organizm należy traktować nie tylko jako masę metabolizującą, ale także jako sferę przenoszenia energetycznych oddziaływań w czasie i przestrzeni. Wymaga to zatem powiązania biotycznej (właściwej organizmom biologicznym) i psychicznej natury człowieka z energetycznym oddziaływaniem świadomości. Sedlak uważał też, że biologiczne pole życia zdecydowanie wykazuje charakter kwantowy, zatem i pole świadomości, jak wszystkie pola energetyczne, powinno mieć charakter kwantowy.

Także prof. Stefan Manczarski z Politechniki Warszawskiej przychylał się do koncepcji bioplazmy jako czynnika organizującego proces życiowy biologicznego organizmu. Stawiał on tezę, że elektrony
w mitochondriach zachowują się jak zimna plazma w półprzewodnikach, a podlegając oddziaływaniu pól elektromagnetycznych mogą wpływać na procesy przetwarzania energii i informacji. Nie zgadzał się z tym zdaniem prof. Sedlak, twierdząc, że energetyczne pole świadomościowe charakteryzuje zdolność rozpoznawcza o niezidentyfikowanej jeszcze naturze.


Tym nie mniej sugerował, że bioplazma może pośredniczyć w odbiorze pozazmysłowej informacji, stanowiąc łącznik między organizmem i energetycznym polem świadomościowym. Trzeba przyznać, że przedstawiona przez prof. Sedlaka koncepcja pola świadomościowego, stanowiącego zwartą stabilną strukturę z biologicznym polem życia, jest tożsama z koncepcją australijskiego neurofizjologa prof. dr. Johna C. Ecclesa, która zakłada, że dynamiką żywego organizmu steruje świadomościowy kompleks energetyczno-informacyjny, wykorzystujący w tym celu jego pole bioplazmatyczne.

Praktyka wykazała, że proces poboru energii życiowej ze środowiska przebiega intensywniej w tzw. zmienionych stanach świadomości.
Ten specyficzny układ energetyczny znajduje się wtedy w stanie pobudzenia, w wyniku czego zarówno pulsacje jak i wirowanie czakr są wyraźnie wyczuwalne. Zjawisko to sugeruje, że świadomość może mieć istotny udział w tym procesie. Oznaczałoby to, że możemy wprawdzie ograniczyć się jedynie do podświadomego korzystania
z tego zjawiska, ale możemy też w pełni świadomie wykorzystywać sukcesywnie poznawane mechanizmy jego przebiegu. Na ogół naukowcy prowadząc badania starali się nie łączyć ze sobą pojęć Psi
i tzw. energii życiowej. Nie sposób jednak nie zauważyć, że nawet jeśli nośniki energii oraz mechanizmy działania obu tych form są różne, pojęcia te są ściśle ze sobą związane, bowiem łączy je w obu wypadkach czynnik niezbędny do przeprowadzenia akcji – nasza świadomość.

W Japonii spróbowano zweryfikować kwestię ewentualnej identyczności tych pojęć. W Laboratorium Bioemisji w Chiba (National Institute of Radiological Science, Chiba) przeprowadzono intensywne badania nad Qigong (Chi Kung) w połączeniu z systematycznymi badaniami komunikacji anomalnej. Program badawczy realizowano pod kierownictwem fizyka prof. dr. Mikio Yamamoto prowadząc analizę zmian fal prądów mózgowych podczas pewnej formy oddziaływania na odległość, znanej z japońskich sztuk walki jako tohate. Jest to japońska odmiana nagłej emisji Qi skierowanej na cel. W badaniach tych poszukiwano natury subtelnych energii i sposobu ich kontroli. Celem prac było również dokładne zgłębienie zjawisk fizjologicznych towarzyszących efektom anomalnym. W przypadkowo wybranym czasie mistrz Qigong przeprowadzał akcję tohate. Uczeń podczas tych eksperymentów podłączony był do elektro-encefalografu. Średnie amplitudy rytmu alfa w prawej przedniej części mózgu wykazały statystycznie istotne zmiany mające związek z okresami, w których była wykonywana próba emisji Qi, natomiast zarejestrowane podczas akcji tohate topograficzne wzory fal beta wykazały podobieństwa zarówno u nadawcy, jak
i u odbiorcy.

W prowadzonych następnie badaniach założono, że jeśli świadoma kontrola przepływu Qi przez organizm korelowałaby jednoznacznie
z parametrami fizjologicznymi, to taki związek być może dałoby się poddać kontroli w wypadku klasycznych doświadczeń Psi. Uznano, że istniałaby wówczas możliwość sprawdzenia, czy Psi i Qi nie są dwoma różnymi określeniami tego samego procesu. Zadania podjął się prof. dr Yoshio Machi, fizyk z Uniwersytetu Denki w Tokio, który badał zapisy fizjologiczne podczas specjalnego ćwiczenia Qigong (Xiao Zhoutian).
Qi krąży wtedy w małym obiegu kierowana z podbrzusza przez kanał Du Mai (w tylnej stronie ciała wzdłuż kręgosłupa) do punktu szczytowego głowy, następnie przez kanał Ren Mai biegnący w linii kręgosłupa w przedniej stronie ciała. Krążenie to wspomaga odpowiednia technika oddechowa i siła wyobraźni.

Uzyskane w ten sposób wyniki ujawniły pewne osobliwości. Przed wykonaniem ćwiczenia mistrz oddychał 14 razy na minutę, natomiast w czasie Qigong jego oddech uległ zwolnieniu do 6 razy na minutę. Sprawdzono za pomocą zapisów EEG, czy ma to związek z krążeniem Qi. W środku cyklu oddechowego (podczas największej ekspansji brzusznej) przepływ Qi łączył na czubku głowy kanał Du z kanałem Ren. Dokładnie w tym czasie pojawiało się najsilniejsze natężenie fal alfa przebiegających przez środek kory
z rejonu potylicznego do przedniego. Machi był przekonany, że aktywność alfa stanowi niewątpliwą oznakę poruszania się Qi w organizmie. Uznał, że jeżeli fale alfa rzeczywiście odzwierciedlają stan gotowości dla zjawisk anomalnych i są nośnikiem częstotliwości dla Psi, to powyższe doświadczenie sugerowałoby ścisły związek pomiędzy Psi i Qi. Był to równocześnie dodatkowy dowód na istnienie bramy alfa jako wejścia do świadomości „otwierającej przestrzeń”.

Podczas Qigong niejednokrotnie rejestrowano wydłużanie się powolnych fal mózgowych, przede wszystkim fal alfa o wysokich amplitudach, a także występowanie prawdziwych erupcji tych fal.
Dr Kimiko Kawano z Nippon Medical School w Tokio także udało się wykazać, że podczas zewnętrznej emisji Qi można obserwować pewne upodobnienia zapisów EEG mistrza i jego pacjenta. U obydwu fale alfa pojawiały się frontalnie, przy czym wzrastała ich częstotliwość. Obserwowano też u obydwu synchronizację zapisów. Pasmo fal beta u odbiorcy Qi zgadzało się w swojej topografii z topografią mistrza Qigong, a synchronizacja fal beta pomiędzy nadawcą i odbiorcą sygnału wskazywała na występowanie anomalnej wymiany informacji, bezpośrednio dotyczącej procesów mentalnych.

Mimo niewątpliwych zgodności danych, jakie uzyskano w wyniku przeprowadzonych badań, naukowcy japońscy uznali, że nie osiągnęli rozwiązania problemu czym właściwie jest Psi i energia życiowa. Nie byli też pewni czy są one tożsame. W świetle całości wyników wykonanych studiów badawczych można jednak przyjąć, że w organizmach żywych rzeczywiście funkcjonują specyficzne układy dysponujące energią, którymi można świadomie kierować, wykorzystując w tym celu pole mentalne. Nie byli oni jednak w stanie ująć wystarczająco dobrze tych energii w modelach teoretycznych żywego organizmu, bowiem wciąż jeszcze zbyt mało się o nich dowiedzieli.

Prof. dr William A. Tiller (Department of Materials Science & Engineering, Stanford University, Palo Alto, California) zdecydowanie rozróżnił te pojęcia. Źródła energii życiowej poszukiwał w energii próżni, którą rozumiał jako energię subtelną (ang. subtle energy), tzn. energię utajoną, będącą źródłem piątej siły, uzupełniającej zestaw podstawowych, znanych w fizyce czterech oddziaływań (elektromagnetycznego, silnego, słabego i grawitacyjnego). W swojej publikacji wyjaśnił teorię oddziaływania subtelnej energii na układy materialne posługując się matematycznymi wywodami. Dostrzegał też ścisły związek między świadomością i zjawiskami kwantowymi, który potwierdził eksperymentalnie. Wprawdzie zjawiska kwantowe charakteryzuje nieoznaczoność, ale ingerencja świadomości w procesy kwantowe może wpłynąć (i wpływa) na probabilistykę układu prowadząc do ściśle określonego pożądanego wyniku zgodnego
z intencją świadomości. Potwierdzają to jednoznacznie wyniki badań prowadzone także przez innych naukowców (np. amerykańskich zespołów prof. dr Rexa Stanforda w St. John’s University w Nowym Jorku
i prof. dr. Roberta G. Jahna w Princeton University, a także badaczy rosyjskich Georgija K. Gurtowoja
i Aleksandra G. Parkomowa). Taka władza ducha nad „materią” zdaniem prof. Tillera nie jest sprzeczna
z żadnym prawem fizycznym. Energia subtelna istnieje realnie, choć daje się zaobserwować jego zdaniem jedynie w doświadczeniach z żywymi przetwornikami energii, tzn. z organizmami żywymi.

Amerykański fizyk dr Harold E. Puthoff (Stanford Research Institute, Palo Alto w Kalifornii; Institute for Advanced Studies w Austin) wyszedł jednak z założenia, że oddziaływanie energii punktu zerowego można zaobserwować wszędzie, bowiem wszystkie cząstki elementarne wymieniają energię z pojawiającymi się na moment cząstkami wirtualnymi, powstałymi w wyniku kwantowych fluktuacji próżni, sprawiając tym samym, że jej obszarem oddziaływania jest cały kosmos objęty tym polem wpływu. Hipotezę tę udowodnił wyjaśniając problem stabilności atomów materii substancjalnej w naszej czasoprzestrzeni. Wykazał mianowicie na drodze matematycznej, że elektrony tylko dlatego pozostają w stanie równowagi dynamicznej na właściwej orbicie, że nieustannie tracąc energię pozyskują ją równocześnie z pola punktu zerowego. Kontynuując swój wywód dowiódł, że fluktuacje próżni wpływają na ruch wszystkich cząstek subatomowych i w odpowiedzi na ten ruch powstaje w czasoprzestrzeni pole punktu zerowego, które zapewnia stabilny podstawowy stan próżni. Powstaje w ten sposób samonakręcająca się pętla oddziaływań ze sprzężeniem zwrotnym skutkująca samoregenerującym się stanem wszechświata. Są to na razie wywody teoretyczne, jednak dają dość przekonujący obraz wzajemnych związków, które mogą składać się na naszą egzystencję.

Danuta Adamska-Rutkowka